0

Uszyłam pierwszy wianek

Zobacz blog

W tych wiankach zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Jakoś tak szykowałam się na uszycie pierwszego. No i jest! A uszyłam go, bo w końcu znalazła się okazja – urodziny teściowej. Kolory dobrałam do kolorów w jej mieszkaniu, a do wianka dołożyliśmy jeszcze mały kupny gadżet i tak powstał miły dla oka i innych zmysłów prezent. 😉
Wianek ten uszyłam z pasków beżowej bawełny o długości 100 cm i szerokości 10 cm. Wyszedł wianek taki w sam raz – nie za duży nie za mały. Jako, że za sztucznymi kwiatami nie przepadam, ale te szyte mają dla mnie swój niepowtarzalny urok, to postanowiłam przybrać go szytymi kwiatami. I tego typu kwiatki to także mój debiut
Bardzo lubię reakcje osób, które otrzymują w prezentach tworzone przeze mnie rzeczy. Reakcja teściowej też była powodem do radości. Ochy i achy mówiły same za siebie 😉
Co myślicie o takich wiankach? Dla mnie w każdym mieszkaniu może znaleźć się miejsce na jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny, ręcznie szyty wianek.

Jestem pewna, że ten wianek to nie ostatni jaki powstał w moim salonie 🙂
Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.