0

Stary zegar w nowej odsłonie

Zobacz blog


Pewnego dnia mój maż wracając do domu przyniósł zegar 


i mówi do mnie – to od Gosi …..
Pamiętam, że kiedyś mnie prosiła, żebym jej coś z nim zrobiła, ale za nic nie mogłam sobie przypomnieć. Następnego dnia rano otwieram wiadomości , a tam : 
” Ku ku … ( to jest charakterystyczne powitanie Gosi ) ..zależy mi na tym zegareczku, żebyś mi kochanie go fajnie zrobiła. On będzie wisiał na balkonie. Lekka przecierka , bez żadnych jakichś wiesz, udziwnień . Przecierka szara z elementami błękitu. ” 
No to cóż. Najpierw poprosiłam mego małża żeby mi go rozkręcił i się wzięłam za malowanie .W ruch poszła farba kredowa w kolorze grafitowym   Vittorino . Pomalowałam nią dokładnie cały zegar , szlif zrobiłam  papierem ściernym 100 , a na koniec  delikatnie przemalowałam błękitem Daily Art.
Pani każe – sługa czyni 😂😂😂 

Cyfry koślawo wypaliłam wypalarką,  taką z czasów PRL -u , ale wieki tego nie robiłam , a wskazówki pomalowałam patyną Cadence i wszystko gdzieniegdzie przetarłam pastą antyczne złoto Pentartu … 
Całość porządnie zawoskowałam woskiem Stamperii.
I to wszystko 😍😍😍
Grunt, że Gosia zadowolona – a mnie się też to podoba 🙂 

Żeby nie było – tyły też porządnie zrobiłam 


Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *