0

Johann Strauss Show – recenzja.

Zobacz blog

W tym ostatnim dniu stycznia ,
opowiem wam o koncercie , na którym byłam tydzień temu.


Koncert miał miejsce w Nowohuckim Centrum Kultury , które dość często odwiedzam. To miejsce na kulturalnej mapie Krakowa zaistniało w roku  1983 i przyciąga wszystkich swoją bogatą ofertą dla każdego i w każdym wieku . Są tu różnego typu zajęcia dla dzieci, młodzieży i dorosłych oraz seniorów a także wszelkiego rodzaju wystawy, spektakle i koncerty każdego rodzaju muzyki .
Przyjeżdżają Artyści i polscy i zagraniczni.

NCK ma jedną z największych scen w Krakowie a akustyka tej sali jest doskonała.
Nowoczesna sala teatralna liczy 600 miejsc . Nie tak wiele ale ja najbardziej lubię kameralne imprezy. Nie lubię ogromnych sal, ogromnej liczby uczestników.

jedyne w tym poście zdjęcie z Internetu – główne wejście

Poza tym a może przede wszystkim NCK ma bardzo ciekawą i bogata ofertę , bardzo często w bardzo przystępnych cenach  . Ciągle jest coś wartego zobaczenia.

Teraz zimą przed budynkiem jest sztuczne lodowisko i cały rok rosną muchomory 🙂
Latem w tym miejscu są darmowe koncerty różnej muzyki.

Tak , popołudniową porą znów tak byłam i odbyłam , zgodnie z zaproszeniem, podróż muzyczną do romantycznego i roztańczonego Wiednia. Magicznego świata operetki.

Koncert był z udziałem 25 osobowej orkiestry Vienne Royal Orchestra pod batutą Alekxandra Dragana oraz solistów kijowskiej i berlińskiej sceny : Lylia Nikitchuk – mezzosopran ; Swietłana Kalinichenko – sopran; Piotr Radeyko – baryton, Olek Lanovyj – tenor.
Całość wzbogacona była wirtuozowskim tańcem czterech par tanecznych.

Tenor Olek Lanovyj również był konferansjerem ale tu zabrakło mi większej informacji na temat wykonywanych utworów, tym bardziej , że nie było rozpisanego programu koncertu. Już takim znawca muzyki operetkowej nie jestem 🙂

W każdym razie w ponaddwugodzinnym koncercie usłyszeliśmy nie tylko walce Johanna Straussa ale też arie i pieśni – sławne „Brunetki, blondynki” Jana Kiepury, odśpiewane po polsku.
Polskich akcentów było więcej – to super ukłon Artystów w stronę polskiej publiczności.

 Było kilka walców  Johanna Straussa  (1825-1899) – austriackiego  kompozytora, dyrygenta i skrzypka , w tym ten najpiękniejszy „Nad pięknym modrym Dunajem”.

Walce przerywane były ariami  między innymi :
 z opery „Rigoletto” Giuseppe Verdiego „La donna e mobile „
aria Torreadora z opery „Carmen” Georges Bizet
„Czardasz, czardasz” z operetki „Księżniczka Czardasza” I.Kalmana
„Usta milczą , dusza śpiewa ” z operetki „Wesoła wdówka” Franza Lehara

Na koniec aplauz, przepełnionej po brzegi sali,  wzbudziło wspólne odśpiewanie popularnego refrenu z „La spagnola „Hiszpańskiej dziewczyny Vinceza di Chiara. Ten refren po polski brzmi :

„Sto lat, sto lat niech żyją nam. I jeszcze jeden i jeszcze raz , sto lat , sto lat niech Żyją nam”

Któż z nas Polaków tego nie zna ?

Bisy też były 🙂

Koncert był świetny.  Doskonała muzyka.  Doskonały taniec .

Wspaniała uczta muzyczna. Zabawa i rozrywka.

 A do tego jeszcze  doskonały  humor Artystów , całkowicie dla nas zrozumiały , głównie za sprawą naszych dusz słowiańskich 🙂

Nie robiłam dużo zdjęć bo dopiero co wpadłam na pomysł nowej zakładki do mojego bloga .

Będzie to „Opowiem Wam… ” i będę opowiadać o swoich podróżach, głównie  po Polsce bo takie preferuję  i koncertach , na których będę. Nie jest ich tak dużo więc chyba nie zanudzę a wzbogacę treść bloga o kolejne moje pasje.

Nie wiem czy mi się uda prawidłowo wkleić …  więc na koniec zamieszczam filmiki z tego koncertu.

Miłego weekendu, pełnego słońca Wam życzę 🌞🌞🌞

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.