0

Girlanda z proporczyków

Zobacz blog

Mr. T. śmiał się ze mnie, że ja chyba w życiu proporczyka nie widziałam, ale tak się mówi o tego typu girlandzie. I tak zatem, więc JEST! Oczywiście pomysł – jak każdy – musiał nabrać mocy urzędowej, a do tego musiałam rozwiązać kilka problemów. Po pierwsze lamówka: kupić, czy zrobić? Po drugie: jakie materiały na proporczyki? I ogólnie: JAK SIĘ ZA TO ZABRAĆ!? Hehe. Z ostatnim pytaniem musiałam skonfrontować się z wewnętrznym leniem, ale w końcu się udało. Najpierw oczywiście powstała forma. Ostatnio bez formy i szkicu ani rusz 😉 Biorę przykład z blogerki prowadzącej ikat bag 😉
W końcu postanowione: szyjemy girlandę i to już bez odwołania! Postanowiłam lamówkę zrobić sama. Trochę się namęczyłam przy prasowaniu, ale wyszło taniej, niż w pasmanterii 😉 Trójkąty wycinałam ze skrawków po poprzednich projektach. Chciałam, żeby proporczyki były w miarę kolorowe, bo do tej pory w pokoju Małego Człowieka panowały dość stonowane barwy. Do tego znalazłam świetny pomysł, by uszyć proporczyki z patchworka. Oczywiście cały czas towarzyszyły mi szpilki, dzięki czemu robota poszła szybko, sprawnie i bez prucia 😉
Proporczyki już wiszą zaczepione o jedna z półek. A Mały Człowiek tak się ucieszył z nowej ozdoby, że dumnie stwierdził „mama! fajnie jest” i wziął się za ścierkę. W końcu nowy wystrój to trzeba posprzątać 😉

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.