Poświątecznie witam was

Zobacz blog
                                   Witajcie kochani – jak po świętach ? wypoczęci? zdrowi?
zadowoleni?
                                   Ja odpowiem wam tak na te pytania jestem w pełni zadowolona , no nie całkiem wypoczęta ale to każda z nas miała wiele obowiązków a ze zdrowiem to u mnie różnie nadal.
                                 Serdecznie was wszystkich witam – również nowych obserwatorów gdzie przez  kilka dni przybyło was ponad 10 osób, dziękuję bardzo i to z całego serca za tak liczne odwiedziny i bardzo piękne od serc waszych życzenia świąteczne pozostawione w komentarzach. Wasza obecność dawała mi taką  wenę że dodatkowo cały strych posprzątałam za sąsiadów.
                             

                                Dziś tylko wpadłam na chwileczkę aby podziękować za prezenty które otrzymałam przed świętami a o pisałam o tym w poście z życzeniami a mianowicie dostałam od kochanej Marysi przepiękną serwetę która leżała na bordowym obrusie w wigilię – spełniła przepiękną rolę i nastrój
do tego biała porcelana i granatowe sztućce – no niestety nie mogłąm sfotografować bo nie lubię odpowiadać na milion zbędnych pytań małżonka – wicie jest taka zasada im mniej się wie tym i wątroba ponoć mniej boli – a tak wygląda serweta od Marysi

serweta jest dość duża ma 80/80 cm – mój aparat całości nie chwycił  więc pokazuję wam zbliżenie całego środka który jest wykonany przez Marię , abyście zobaczyły to co ja mam w realu jak najlepiej, do paczuszki były dołączone słynne serducho i kurka które Maria robi

zawieszki owe wisiały i wiszą nadal na uchwytach duuuuuzej szafy,
pięknie się prezentują / ponad to dostałąm śliczny worek w stylu vintage w kolorze żółci ale nie umiem określić dokładnie jakiej patrzcie i podziwiajcie

wykonany jest z mięsistego kordonku którego u nas nie ma , a wewnątrz znajduje się pięknie pachnące pomarańczami mydełko prosto z Marsylii

były również życzenia świąteczne w postaci kartki ślicznej dla całej mej rodziny

                                      Marysiu kochana dziękuję z całego serca taką radość mi sprawiłaś że cieszyłam i cieszę się jak małe dziecko – a kto z was jeszcze u niej nie był to zaglądnijcie tam a tam to już sobie pooglądacie wszystkie cuda jakie tworzy nasza kochana koleżanka.
                                     Ale to nie koniec mojej radości – w samą wigilię zapukał listonosz jak bum cyk w ręku taszczył olbrzymią tubę i dziwnie się uśmiechał mówiąc – zapewne tam jest duży koniak – chachacha
                                   Jak zobaczyłam adres od kogo to takie dziwne zapakowane i wielkie to oniemiałam- ale o tym za chwilę
– znacie mnie już na tyle że jak zobaczyłam tę tubę i miałam ją w ręku już miałąm w myśli : do przerobu kochana bo ja cię nie wyrzucę – jest twarda masywna i  będą z niej tzw. ludzie tzn pójdzie do decu w stylu vintage na specjalne przeznaczenie ale to jeszcze cho cho cho .
                                  Tuba prezent dostałam tak od serca z niczego , żadna wymianka od naszej kochanej Basi , zresztą wrócę jeszcze do marysi również nie byłą to wymianka tylko przyjacielskie prezenty
                                 w tubie był kalendarz na 2014 rok który porwał mój syn

śliczny porcelanowy aniołek który zdobił stary stolik z innymi prezentami od dziewczyn i nie tylko

była olbrzymia świeca zdobiona decoupagiem

były również piękne życzenia na karcie świątecznej dla całej mej rodziny

Basiu kochana dziękujemy ci z całego serca – bo ty również masz złote serce.
                               Dostaliśmy również życzenia telefoniczne oraz na karcie / na karcie i tel. od mojej przyjaciółki Basi – Basieńko kartę pokażę przed Nowym Rokiem tak mi się stało że aparat odmówił mi posłuszeństwa w nieodpowiednim momencie tak że baaaaardzo przepraszam za złośliwość rzeczy martwych,
                              Dziś kochani wam dziękuję za uwagę czas mnie goni do obowiązków domowych ale w między czasie tu sobie powrócę i napiszę wam w komentarzach dobre słowo – ciasto kochani zostało w aparacie który odmówił posłuszeństwa ale mówię wam papapa i buziaki wielkie ślę taką małą zajawką co widać po lewej stronie taka mała butelka w decu i dziwnie starym stylu którą wykonałam ……………. no ale o tym następnym razem wasza Marii

no i widzę że nie tylko aparat nawalił więc………………..

następnym razem bo się zdenerwować można papapapa

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CLOSE