0

zakładkowo

Zobacz blog

Lubię zakładki. Bardzo. Lubię czytać i być może dlatego lubię zakładki 🙂 Najczęściej do założenia czytanego fragmentu książki używam jednak tego, co akurat wpadnie mi w ręce: biletu, skrawka gazety czy kordonka. Czasem jednak sięgam do magicznego pudełeczka, w którym trzymam zakładki. Mam ich mnóstwo. Uwielbiam je.
Kupuję, jako pamiątka z każdego odwiedzanego miejsca, znajduję w nowych, świeżo zakupionych książkach lub wykonuję własnoręcznie, gdy tylko znajdę jakiś pomysł w internecie. 
Mam już zakładki filcowe i szydełkowe a odkąd postanowiłam nauczyć się frywolitki – robię zakładki także tą techniką. Najczęściej rozdaję je jako prezenty lub wykonuję na specjalną prośbę. 
Ta zakładka powstała baaardzo dawno temu, gdy pierwszy raz zetknęłam się z frywolitką i słowo „przeskok nitki” było dla mnie czarną magią. Zakupione czółenko poszło w odstawkę a zakładka powstała na igle. Na moim blogu jest wiele zakładek wykonanych ciut wcześniej, ale pozostawiają wiele do życzenia. Ta również, choć jest najlepsza porównując do poprzedniczek.
Czółenko wołało jednak do mnie bardzo głośno i postanowiłam nie dawać za wygraną. Spróbowałam znowu i tak oto powstały kolejne zakładki, tym razem już czółenkami
Kolejne czekają na zrzucenie z telefonu, więc na razie prezentuję te dwie. Co do autora schematu – niestety nie znam. Wzór znalazłam w internecie, więc jeśli ktoś ma namiary na stronę lub autora, to bardzo proszę o podanie, na pewno zamieszczę.

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.