0

Wish List February oraz moje norweskie perypetie

Zobacz blog

Hei Dziewczyny!

Po krótkiej przerwie (o której przeczytacie pod koniec tego posta) zapraszam Was na moją subiektywną lutową Wish Listę 🙂 Jestem bardzo ciekawa czy któryś z moich wymarzonych typów również zaprząta Wam głowy 🙂
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9

Moim ostatnim odkryciem jest norweska marka Mille Moi, która swoją ceramiką mnie urzekła. Tutaj zaprezentowałam filiżankę pochodzącą właśnie od tego producenta. W tym miesiącu raczej jej sobie nie odmówię :). Jeśli chcecie zobaczyć więcej, kliknijcie w link numer 6. Moją uwagę zwróciły także garnki Kastrull  z Ikea. Bardzo podoba mi się ich design oraz kolor! Dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych: beżowej i zielonej. Myślę, że przy następnym wypadzie do tego sklepu, jeden z nich wyląduje w koszyku :). Również zachwyciłam się wazą Kähler. Podoba mi się w wersji czarnej lub złotej. I wydaje mi się, że byłoby mi się ciężko zdecydować. Na szczęście ten dylemat może poczekać.





Na koniec chciałam się podzielić z Wami moją ostatnią „przygodą”. W zeszłym tygodniu niefortunnie zraniłam się w rękę i uszkodziłam sobie nerw palca wskazującego (moje szczęście). Na początku myślałam, że wszystko samo się zagoi, ale niestety jak palca nie czułam , tak nie czułam. Poszłam do lekarza rodzinnego, ten mnie wysłał do szpitala, a tam skierowali mnie do kolejnego, oddalonego o 45km! Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Wczoraj miałam operację (pod narkozą!), palec wróci do normy za 6 do 12 miesięcy. Nie piszę tego żeby się nad sobą użalać! Chciałam Wam opowiedzieć jak pozytywnie zostałam zaskoczona norweską służbą zdrowia. Każdy lekarz czy pielęgniarka był dla mnie miły i serdeczny, każdy najpierw się przedstawiał, podawał rękę, pytał jak się miewam. Nie czułam na sobie pytających wzroków „co ty od nas chcesz?”, nikt nie bagatelizował problemu. Na prawdę czułam się bezpiecznie, że jestem w dobrych rękach. Nie wiem jak to od środka wygląda w Pl, bo nigdy nie miałam okazji wylądować w szpitalu (na szczęście), ale wiele słyszałam, czy to od znajomych czy z tv. Nie są to raczej pozytywne opinie. Chciałabym, aby w Polsce opieka wyglądała tak jak tutaj, a ludzie byli dla siebie milsi i nie traktowali pacjenta jak intruza.

Tyle ode mnie. Mam nadzieję, że nie uraziłam moją opinią żadnej z czytelniczek. Wiadome jest, że to co negatywne najczęściej wychodzi na powierzchnię i zakrywa to co pozytywne, a i najdłużej zapada w pamięci.

Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i miłego weekendu 🙂


Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.