0

ulica, kot musi być….

Zobacz blog

O specyfice ulicy, na której mieszkam pisałam już nie raz. TUTAJ znajdziecie jej obrazek i mieszkańców. Kiedy zastanawiałam się, co ma być na moim własnym, autorskim obrazku na desce wiadomo było od razu, że to będzie moja ulica:) Namalowana pod czujnym okiem Rity Staszulonok.

 Na początek – rysunek.

 Szkic akwarelami.

 I zabawa temperą z jajem i akwarelami. Szaleństwo:)
 Pierwsze kształty przywoływały różne skojarzenia:)

Potem pojawił się kot. Kot musi być!

Gotowe dzieło wisiało nawet przez chwilę na wystawie w Szarym Ganku.  Widać  tam jeszcze jeden mój obrazek, ale o tym później, ciekawe czy ktoś zgadnie który?

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.