0

Takie tam błahostki… Czyli nie rozumiem kotów.

Zobacz blog

Jestem dziwna.
Otóż bardzo lubię zwierzęta, szczególnie takie, które mają cudne futerko do głaskania, przytulania, wszelkiego miziania. Psy, króliki, świnki morskie, chomiki, szynszyle. Ale nie koty.

Nie chodzi o to, że kotów nie lubię, lubię je, ale wyłącznie na odległość. Nie dlatego, że mam alergię na sierść kota, bo alergię mam i na inne futrzaki. Mogę podziwiać kocie dostojeństwo, piękne futerko, ale nie lubię się do nich przytulać. Jak któryś mi już wskoczy na kolana to niech sobie już tam siedzi, pogłaskam parę razy jego łepek, podrapię za uchem i na tym się kończy całe moje pieszczenie się z kotem. Po prostu wobec kotów zawsze miałam i mam dystans. Nie jestem wobec nich wylewna…

Moja córka uwielbia koty, mogłaby tulić się z nimi całymi dniami. U teściów są aż trzy, jeden zwyczajny dachowiec-powsinoga i dwa przywiezione przez szwagierkę i jej męża z Meksyku, ale nie mam pojęcia jakiej są rasy. Lubię na nie jedynie patrzeć, nie korci mnie, aby je głaskać. Wszystkie przy byle okazji pchają się mi na kolana. Nie irytuje mnie to, ale też nie cieszy. Nie strącam ich, pozwalam im się rządzić na swoich kolanach, bo przyjemnie grzeją 😉

Bywa i tak, że na ulicy, gdy usiłuję wykupić bilet w parkomacie – przypałętuje się do mnie jakieś kocisko, łasi się, kładzie się obok stóp i zaprasza do zabawy, mimo, że go ignoruję.
Dziwne, doprawdy dziwne…


Wiele osób słyszących twierdzi, że lubi słuchać mruczenia kota. Ja owego mruczenia nie słyszę. Miauczenia również. Może przez to, że nie słyszę tych kocich pomruków trzymam taki dystans do nich? Nie mam pojęcia… Chociaż wielu moich niedosłyszących i głuchych znajomych ma koty, uwielbiają je. Twierdzą, że po zachowaniu kota mogą się zorientować, że dzieje się coś nietypowego, że ktoś dzwoni lub wchodzi do domu. Ja mam psa, który niestety wszystko olewa, nie szczeka, gdy ktoś dzwoni, nie daje po sobie znać, że coś hałasuje – a szkoda, bo bardzo liczyłam na to, że obecność psa „pomoże” mi w reagowaniu na dzwonek. Gdyby pies nie reagował na imię byłabym przekonana, że jest przygłuchawy jak jego pani 😉

Kupić zatem kota? Czy dzwonek świetlny?
Oto jest pytanie…


Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.