0

Szyję dla siebie – filcowe etui na smatfona

Zobacz blog

Szewc bez butów chodzi. Wiele w tym prawdy. Pewnie śledząc mojego bloga mogliście odnieść wrażenie, że szyję w większości dla innych, a nie dla siebie. Wrażenie to nie jest mylne.Zaniedbałam trochę siebie i muszę to sobie wynagrodzić. 😉 Uszyłam w końcu coś dla siebie, a w planach mam kolejne projekty, których odbiorcą będę tylko i wyłącznie ja!
Pierwsza rzecz powstała z potrzeby chwili. Nowy telefon i konieczność sprawienia sobie do niego etui zmotywowało mnie do kupienia grubego filcu (3mm) i uszycia etui o jakie mi chodziło.
No i jest!
Jestem fanem etui w postaci tzw. „wsówek” z taśmą do wyciągania. Takie etui chronią telefon z każdej strony, a ja jestem przyzwyczajona do ich używania, więc są dla mnie wygodne. Dzięki tego typu etui mój poprzedni telefon po 2 latach użytkowania nie miał ani jednej ryski na wyświetlaczu i generalnie wyglądał bardzo przyzwoicie jak na taki okres intensywnego użytkowania. 
Nie miałam więc wątpliwości jakie etui uszyć.
Bałam się, że moja maszyna do szycia (mam singera tradition 2250) nie podoła z chwyceniem podwójnie złożonego filcu, ale spokojnie dała radę. 
Z wszywaniem mechanizmu wyciągania (czyli rypsowej tasiemki) też poradziłam sobie bez żadnych problemów.
Mąż podpowiedział mi, że filc może rysować wyświetlacz telefonu, więc od wewnątrz wszyłam do niego bawełnianą podszewkę. 
Szyte na wymiar etui idealnie pasuje do telefonu i sztywno go otula z każdej strony.
Mój smartfon jest bezpieczny 🙂

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.