0

SZNUREK BAWEŁNIANY – TO JUŻ NIE PRZELEWKI :)

Zobacz blog


Mój pierwszy raz ze sznurkiem był bardzo bolesny i nie przyniósł oczekiwanej satysfakcji 😉 Grube, sztywne sznurzysko wcale nie chciało się zaplatać tak, jakbym sobie tego życzyła. Stawiało opór długo i zaciekle. Ale ja okazałam się twardsza i dopięłam swego – zrobiłam poszewkę (a raczej poszwę)  grubą i sztywną, a moja siostra zrobiła z tej poszwy poduszkę,  bo właśnie na poduszkę, pomarańczowo – czerwoną dodajmy, miała wizję wnętrzarską 😉

Wtedy powiedziałam „nigdy w życiu”, no a po jakimś czasie padła kolejna propozycja, żebym zrobiła koszyczek do łazienki. Ból po pierwszym razie, podobnie jak ból porodowy, minął i zapragnęłam stworzyć kolejne „dziecko”. Tym razem było biało – czarno.

A później poszło lawinowo – okrągło i kwadratowo 🙂

Szybko nauczyłam się nowych splotów 

I wszystkie nowe umiejętności zastosowałam w koszykach z pokrywkami


Wielki koszyk z antenką można zobaczyć tutaj

Aż zastały mnie Walentynki 

Spróbowałam się również z większą formą i zrobiłam pufę

Ciągle szukam nowych pomysłów, a że sznurek daje olbrzymie możliwości, chętnie to wykorzystuję

Ale nie powiedziałam jeszcze ostatniego zdania 😉

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.