Stancje Wioletta Grzegorzewska – recenzja

Zobacz blog







Zobacz blog

Kto mieszkał na stancji podczas studiów? Ja mieszkałam w akademiku, ale miałam koleżankę, która mieszka na stancji. Miała okropną właścicielkę, która wszystkiego zabraniała. Oczywiście koleżanka więcej waletowała u nas w akademiku, niż mieszkała na stancji, no ale to już szczegół.
Na wspominki mi się zebrało, a ja tu książce mam mówić.
Do Częstochowy na studia przyjeżdża młodziutka Wiola. Ponieważ mieszka ona blisko nie dostaje akademika. Zaczyna się podróż po stancjach, które dziewczyna wynajmuje, za bardzo marne pieniądze, bo nie stać jej na nic lepszego. Jest w tym jednak i dobra strona medalu, podczas tych przeprowadzek spotyka i poznaje niesamowite osoby.
Pierwsza to hotel robotniczy prowadzony przez koleżankę Natkę tam poznaje rosyjskich bliźniaków Aleksa i Siergieja. Potem trafia do zgromadzenia sióstr Oblatek, gdzie siostra przełożona, żyje jeszcze wspomnieniami z II wojny światowej.
Wiola próbuje żyć samodzielnie, pracuje, uczy się, jednak i tak z trudem wiąże koniec z końcem.
W tłumie szuka pana Kamila, którego poznała jakiś czas temu i zakochała się w nim, pierwszą miłością. Wie tylko tyle, że mieszka on w Częstochowie. Jak wiecie, uwielbiam podwójne narracje, lub inne zabiegi literackie ożywiające fabułę. Tu mamy do czynienia z retrospekcją. Jest ona jednak tak płynna, że w zasadzie nie zauważamy, kiedy się kończy, a kiedy zaczyna znowu.
Powiem szczerze, że podoba mi się czas akcji. Lata 90 to okres, kiedy sama studiowałam. Fajnie było wrócić do tych czasów. Mody z tamtych lat, książek, które były wtedy popularne.
Książkę czyta się bardzo szybko. Jest napisana ładnym językiem. Zawiera wiele pięknych emocji, uczuć i przemyśleń. Jest trochę melancholijna, trochę smutna. Jednak to nie przeszkadza zupełnie temu, że jest piękna.
Bardzo subtelna, napisana ładnie i z wyczuciem historia pierwszej miłości, poznawaniu i poszukiwaniu samego siebie.



Dalej







Artykuł Stancje Wioletta Grzegorzewska – recenzja pochodzi z serwisu Polskie Rękodzieło.

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *