0

SOUTH BAY, FALL RIVER I SCHEEPJES, CZYLI CHUSTĘ ZROBIŁAM

Zobacz blog

Pani Marysia miała rację twierdząc, że nie pakuje się dwóch grzybów do jednego barszczu. Ja wpakowałam. Niestety. Nową chustę zaczęłam robić z nowej włóczki nowym ściegiem. No i było prucie, bo chusta, choć piękna, wychodziła malutka, na dziewczynkę, a nie na dorosłą osobę 🙁

Zaczęło się obiecująco i niewinnie.

Włóczka Scheepjes (kolor 777) i wzór South Bay.



Ani jedno nie było mi znane, ale przecież zawsze jest ten pierwszy raz. Spróbowałam.





Niestety, gdy dotarłam do połowy włóczki, mniej więcej do koloru łososiowego, stwierdziłam, że chusta będzie niewielka i z ciężkim sercem sprułam całą robótkę.

Teraz już wiedziałam, że włóczka, choć skręcona z sześciu nitek, jest cieńsza od  włóczki Flowers, którą do tej pory wykorzystywałam i choć długość nawoju jest identyczna, 1000 m, to nawet przy użyciu szydełka 3 mm nie uzyskam zbliżonych rozmiarów, więc poszukałam innego wzoru.

Padło na Fall River, wzór znalazłam na Pintereście, jego autorka prosiła, aby nie publikować schematu, czy opisu, więc podaję link do jej postu, który znajduje się  tutaj.

No i wyszło super! Efekty na zdjęciach poniżej 🙂





Co mogę powiedzieć, po skończeniu pracy? Wzór jest świetny, a włóczka warta swojej ceny. Gorąco polecam!
Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.