0

Shinybox, czyli moje "noworoczne postanowienie"

Zobacz blog
Witam Was już w Nowym Roku! Czas wrócić do rzeczywistości, po tym całym świątecznym leniuchowaniu. Jak postanowienia noworoczne, macie jakieś? Ja powiem szczerze, że trochę unikam świątecznych postanowień… Ale niby postanowiłam zrezygnować z coli, chipsów i jeszcze z paru innych pyszności. Zobaczymy ile, w tym wytrwam 😉

Tym razem nie o rękodziele mam zamiar pisać, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie, stwierdziłam, że raz na jakiś czas należy mi się i Wam odmiana. Jako, że kosmetyki też są bliskie mojemu sercu (jak i dla większości kobiet) co nieco chciałam od czasu do czasu o nich skrobnąć, tym bardziej jeśli jest warto – chociaż nie myślcie, że zmieniam tematykę bloga – to zawsze będzie blog o rękodziele ze wstawkami kosmetycznymi, a nie na odwrót i tego będę pilnować,

Ale wróćmy do noworocznych postanowień, bo mam też coś jeszcze – takie postanowienia kojarzą mi się w większości z wyrzeczeniami, a czemu by tak nie pójść w drugą stronę, czemu by nie zaszaleć, w tym roku? No właśnie, znalazłam doskonały sposób na pozytywne postanowienie. Czas jeszcze bardziej zadbać o siebie, za jednym zamachem poprawa urody i samopoczucia 😉 Nie wiem, czy słyszałyście, o takim cudzie jak Shinybox – jest to pudełko, które możemy sobie zamówić pojedynczo lub subskrybować co miesiąc, a w nim znajdziemy kosmetyki bardzo dobrej jakości w wersji pełnej, bądź próbki różnej wielkości i pojemności. Bardzo mnie zainteresowały owe Shinyboxy, może trochę obudziła się moja socjologiczna natura i zaczynałam się zastanawiać dlaczego mnie to tak zaciekawiło i dlaczego z takim wielkim zainteresowaniem czytam, o tym cudzie…?

Najnowszy Shiny prawdopodobnie będzie miał 
kosmetyki odpowiednie na zimę, 
przynajmniej tak to wygląda – jako, że nie posiadam 
kosmetyków dopasowanych do tej pory roku skusiłam się 
jeszcze chętniej i już nie mogę się doczekać!

Pierwsza rzecz która jest świetna jeśli chodzi o Shinybox i wydaje mi się, że jest to jej najmocniejszy punkt – nie wiemy prawie zupełnie co się znajdzie w środku (wiemy, że na pewno będą to kosmetyki lub rzeczy z nimi związane, no i znamy tematykę boxa), ale mimo wszystko wiemy, że będzie to coś co jest warte więcej niż zapłaciliśmy, co raczej niweluje, w jakiś sposób uczucie niedosytu i przepłacenia. Ja to traktuję jak swoistego rodzaju prezent, który mogą zrobić mi bliscy, albo mogę zrobić go sobie sama – dziewczyny zastanówcie się, czy nie chciałybyście sobie zrobić takiego prezentu co miesiąc i to za jedyne 50 zł? Możecie sobie pozwolić na testowanie kosmetyku, na którego być może nie byłoby Was stać, albo po prostu nie mogłybyście sobie pozwolić na wtopę za taką cenę, a tak może odkryjecie jakieś swoje nowe cudo i zakochacie się w efekcie jakiegoś kosmetyku, o którym byście nawet nie pomyślały… A jeśli jest tutaj jakiś mężczyzna – myślę, że każda kobieta byłaby w niebo wzięta, gdyby jej mężczyzna robił jej takie prezenty co miesiąc 😉

Mój Shinybox jest już zakupiony i nie mogę się doczekać na to co, w nim zobaczę i czym mnie ekipa od Shiny zaskoczy, mam nadzieję, że zaskoczenie będzie pozytywne. Nie chcę się już nie wiadomo ile rozpisywać na ten temat po prostu przeczytajcie sobie sami: Strona internetowa Shinybox i Shinybox na Facebooku. Dodatkowo zachęcam serdecznie do odwiedzenia bloga Agnieszki, gdzie znajdziecie więcej informacji o Shinybox, a także na hasło: AGWER20 dostaniecie 10 zł rabatu na subskrypcje Shinyboxa: Agwer, czyli trochę bardziej kosmetycznie o Shinyboxie. A tutaj blog mojej znajomej, również możecie się dowiedzieć trochę więcej na temat Shinybox: To be a Stone Fox o Shinyboxie.

Jestem ciekawa Waszego zdania odnośnie Shinyboxa. Co sądzicie, czy uważacie, że to cudowny sposób na sprawienia sobie radości raz w miesiącu i prezentu-niespodzianki, czy raczej, że to kupowanie kota w worku i zupełnie mija się z celem? Jakie macie swoje odczucia – warto, nie warto? Macie jakieś pytania, przemyślenia? Chciałybyście, żebym skrobnęła raz na miesiąc, o tym co ciekawego znalazłam w Shinybox i czy było warto (o ile zostanę subskrybentką)? Piszcie śmiało i pozdrawiam noworocznie 😉
Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.