Serwetka z trójkolorowym brzegiem

Zobacz blog







Zobacz blog

Serwetka, którą Wam dziś zaprezentuję nie należy do najmniejszych, ale i przysporzyła mi trochę nerwów. Kiedy wybierałam wzór pod kordonek Kaja w kolorze ecru, wydawało mi się, że nie będzie on zbyt skomplikowany. W sumie tak było, ale serwetka okazała się bardzo pracochłonna. Niestety nie to przysporzyło mi nerwów.
 Cały problem polegał na tym, że źle sobie oszacowałam ilość kordonka i okazało się, że niestety braknie mi na kilka ostatnich rzędów. I tak się zaczęło. Wygrzebałam z wiklinowego kosza kordonki, które zalegały mi od dawien dawna i pomyślałam, że je wykorzystam. Na początek poszedł ciemno różowy, którego mi zabrakło do skończenia serwetki. Pomyślałam więc, że mam jeszcze łososiowy, a jego ilość powinna mi starczyć do wykończenia. Niestety kolejny raz się zawiodłam i brakło mi dosłownie kilku centymetrów przy samym końcu ostatniego rzędu. Postanowiłam więc zakończyć serwetkę mocnym kolorem i wybrałam fioletową Kaję.
   Morał z tego taki, że gdy patrzę na tę serwetkę mam wrażenie, że tak miało być. Że kolory od początku miały być ta dopasowane, a całość bardzo mi się spodobała. Gdybym ją całą zrobiła w jednym kolorze, wzór gdzieś by się zagubił. A tak wilk syty i owca cała, bo serwetka wygląda fajnie, a ja wykończyłam moje pozostałości kordonków.
   Dajcie znać co sądzicie o takim połączeniu i czy często tak macie, że w ostatnim okrążeniu braknie Wam dosłownie centymetrów. Bo mi niestety zdarza się to zbyt często:)

Dalej







Artykuł Serwetka z trójkolorowym brzegiem pochodzi z serwisu Polskie Rękodzieło.

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *