0

Remanent

Zobacz blog
Napiszę Wam, co tam się u mnie ostatnio wydarzyło. Otóż… 
Zrobiłam sobie remanent w moim tworzeniu.
Planowanie i jego realizacja dotąd wyglądała jak pudełko z tasiemkami nawiniętymi na szpulki, wszystko ładnie ułożone, do pewnego momentu. Pośpiech związany z brakiem czasu by odłożyć na miejsce, powodował, że coraz więcej tasiemek rozsupłanych, kotłowało się w pudełku, po czasie nie sposób odgadnąć, co do czego…. Bardzo to było frustrujące, kiedy wszystko chciałam zrobić, ze wszystkim zdążyć i mimo wysiłku, niewiele dobrego wychodziło… 
… więc remanent… 
Od poniedziałku do piątku, pracuję przy książce, poświęcam temu zajęciu całą energię (czego nie zdążę dokończam w sobotę, jeżeli w tygodniu coś mi wypada i nie mogę ilustrować, nadrabiam w sobotę i niedzielę, taki priorytet), w soboty i niedziele, zwalniam, ogarniam dom, dzieci i znajduję czas na realizację swoich twórczych zamierzeń, znajduję chwilę aby zająć się sobą. 
Muszę też dodać, że przestałam kłaść się spać po 3 w nocy, ustawiam budzik przypominajkę i przed północą staram się zasnąć, czego nie zdążę zrobić przed tą godziną to nie zdążę i tyle.
Okazało się, że nic się nie zawaliło, mój świat nadal istnieje.
Ta zmiana trwa już drugi tydzień i bardzo jestem zadowolona. 
Nie ma tej rozpaczliwej kotłowaniny myśli, tej bezsilności, bo wszystko robię i z niczym nie zdążam. Jest czas, kiedy obowiązek trzyma mnie przy biurku i jest czas, kiedy nie myśląc o tym, zajmuję się innymi czynnościami. Powinnam dawno rozdzielić te wszystkie sznureczki. Plus jest taki, że nie dopada mnie wypalenie, wena trwa, nie miotam się, czuję, że wszystko ładnie leży na swoim miejscu, ładnie ułożone i mam czas na to, by po wyciągnięciu, odłożyć na swoje miejsce… 
Szkic, powstał w ramach soboty i niedzieli, myślę, że na drugi tydzień zabarwię cyferkę na złoto…

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.