0

Przyszedł ten czas…

Zobacz blog
     Czuję, jakbym odwlekała ten moment już od dłuższego czasu, lecz to w końcu po prostu musiało mnie dopaść. Wmawiałam sobie, że każdy przecież czasem nie ma czasu, czy chęci. Ale to nie był tylko ”chwilowy brak chęci”. Nie pamiętam, kiedy ostatnio odczuwałam radość związaną z tworzeniem…albo może inaczej: nie pamiętam, kiedy ostatnio odczuwałam czystą radość z tworzenia, nie zmąconą stresem pt. ”Muszę mieć co wstawić na bloga. Muszę to zrobić, bo jak nie, to co pokażę? Tak długo już nic nie wstawiłam…”. I zauważyłam, jak bardzo wyczerpujące to jest.
Uwielbiam tworzyć. Uwielbiam radość, jaką tworzenie dostarcza. To, jak dzięki temu mogę się odstresować i odciąć.
Tylko że ostatnio to nie takie uczucia towarzyszyły mi przy tworzeniu. Mogłabym powiedzieć, że w pewnej mierze nawet odwrotne. Ta radość cały czas gdzieś tam była, tylko zepchnięta gdzieś na drugi plan. Chcę ją z powrotem, ale nie dam rady jej odzyskać, jeśli czegoś nie zmienię.

     Czy zamykam bloga? Nie, to na pewno nie. Po prostu czuję, że będę chciała tu wrócić. I mam tylko nadzieję, że tu zostaniecie i będziecie mieli dla mnie trochę cierpliwości. 🙂
Chciałam Was o tym powiadomić, nie lubię zostawiać czegoś bez wyjaśnienia, nawet jeśli to tylko na jakiś czas. Mnie samą denerwują osoby, które po prostu zostawiają blogi bez wyjaśnienia, więc… 🙂
     Mam po prostu nadzieję, że któregoś dnia tu wrócę i zwyczajnie to, co będę robić, będzie mi znów przynosiło radość.

To chyba wszystko, co chciałam powiedzieć. Mam dla Was jeszcze tylko cytat. To chyba będzie taka ”rzecz” na blogu, taka mini tradycja, mam nadzieję, że coś takiego się Wam podoba. 🙂

„You can’t use up creativity. The more you use, the more you have.”
Nie możesz zużyć kreatywności. Im więcej używasz, tym więcej masz.

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.