0

Poszewki i filcowa literka

Zobacz blog

No to po weekendowej przerwie wracam do twórczych działań 😉 Dziś pochwalę się zakończonym duuuużym (dla mnie) projektem i podarkiem dla pewnego małego Dżentelmena. Zaczniemy od podarku. 
Mały Człowiek ostatnio dostał od znajomej ubranka i zabawki po jej synku. Bardzo się cieszy z nowych rzeczy. Zresztą, jak każde dziecko: coś nowego i masz chwile dla siebie 😉 Koleżanka sama z własnej woli przywlekła całe torby tych bogactw i mówi: ‚wybierz, co chcesz, a resztę podaj dalej’. No to wybraliśmy całkiem sporo, a w podziękowaniu uszyłam dla jej synka literkę z filcu. Myślę, że się przyda zwłaszcza, że są właśnie na etapie przeprowadzki i urządzania pokoju dla przedszkolaka 😉
A teraz uwaga: historia dużego projektu. Ktoś powie, że nic specjalnego. Ot uszyć cztery poszewki na poduszki. Ale ja się przejęłam. Nie dość, że poszewki wielkie (55 x 70 cm), to jeszcze stanowić mają ozdobę przearanżowanego pokoju mojej ulubionej Uczycielki. Jest odpowiedzialność, jest. A jeszcze Uczycielka ucieszyła się, że się zgadzam i zrzuciła na mnie kolejną odpowiedzialność: wybór materiału. Wiedziałam tylko, że ma być ‚prawie białe i proste’ bez wzorów’. Taaa…
Przyznam się, że siedziałam prawie dwie godziny z otwartymi ‚propozycjami’ i analizowałam na wszystkie strony, który materiał się bardziej nada. Wybór padł na płótno lniane z dodatkiem bawełny w kolorze ecru dostępny w House of Cotton. Dlaczego tak? Znajoma nie chciała wzorów. Pomyślałam sobie jednak, że len ma taki ładny splot, ze zgrubieniami i taki naturalny jest 🙂 I tak powstały poszewki z zamkiem. No!
Trochę się namachałam, ale warto było. Się podobają i jestem dumna 🙂 z siebie i z poszewek.
A teraz już sto pomysłów na minutę i któryś zacznę realizować 😉 Pozdrawiam.

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.