0

o stołach słów kilka

Zobacz blog

Temat stołów i dekoracji stołowych przewija się bardzo często na blogach i forach wnętrzarskich. Bardzo często u mnie w pracowni, a to z okazji produkcji obrusów, serwetek, bieżników czyli tego wszystkiego co na stół można położyć. 
Często pada pytanie co na stół, co na jakie okazje, jakie dekoracje, jakie obrusy, jakie nakrycia, jakie stoły w ogóle.
Wszystko zależy od naszych potrzeb, co lubimy, czego oczekujemy, na jakie okazje ubieramy stół (tak, bardzo mi się podoba określenie – ubierać stół)
Wiosna za pasem, więc i w naszych wnętrzach sporo zmian. Ciepła aura, słońce plączące się po naszych mieszkaniach sprzyja uważnegmu spojrzeniu na to co na czym jemy i jak jemy (często też co jemy, ale to inny temat). Z chęcią sięgamy po tekstylia, bo one tak naprawdę najlepiej i najprościej, najtaniej i najlepiej odmieniają nasze stoły.

                  
Na specjalne okazje szykujemy obrusy i serwetki oraz nakrycia, które często przeznaczone są na rodzinne imprezy i wydarzenia większego kalibru. Czasem są to bardziej efektowne nakrycia, 
a czasaem zupełnie proste. W zależności od upodobań, stanu posiadania (w sensie nakryć a nie gotówki) preferencji kolorystycznych.
To chyba stół, który jest mi najbliższy jeśli chodzi o dekoracje. Len, ten nawet najprostszy i niekoniecznie jakoś super wykończony świetnie prezentuje się w każdym zestawieniu.

Bardzo efektownie wygląda prosty stół z bieżnikiem, warto wyeksponować kształt i kolor stołu, jeśli jest taka możliwość

                     
Stoły w plenerach również pozwalają na wykazanie się fantazją i pomysłowością. Powiem więcej, 
że to właśnie stoły na tarasach, werandach, balkonach, patio, w ogrodzie pozwalają na nieszablonowe pomysły i ciekawe aranżacje.

                   

Uwielbiam czas letnich party w ogrodzie. Wyciągam wówczas co się da i robię totalną zbieraninę talerzy nakryć, półmisków. Do tego zamiast obrusów kolorowe tkaniny, serwetki od sasa do lasa, kubki, których mam całe mnóstwo a każdy z innej parafii.

                    
Kolory. To kolejny sposób na podkreślenie charakteru naszego wnętrza i zewnętrza. 
                     
                      

No co tu dużo mówić, taki plener to ja poproszę. 
                     

Dobrym i fajnym pomysłem na stół/stolik są wszelkiego rodzaju skrzynie. Ja sama właśnie uzdatniam swój stary kufer/skrzynię po Dziadku do zadań domowych. Nie dość, że można korzystać z blatu to jeszcze mamy dodatkowy schowek na różności (np. nieużywane obrusy) Mój dostanie kółka, abym mogła dowolnie nim manewrować.
                       

Najważniejsze, aby znaleźć własny styl, dobrać stół odpowiednio do potrzeb własnych 
i domowników, bo trudno przy licznej rodzinie korzystać z małego stolika, albo w małym mieszkaniu wstawiać stół wielkości lądowiska dla helikopterów. Innaczej ustawimy okrągły stół, który musi mieć trochę przestrzeni, a inaczej prostokątny, który można dosunąć do ściany, tyłu kanapy czy także ustawić na środku pokoju/kuchni.
Pamiętam jeszcze czasy, gdy w domach królowały ławy lub ławostoły. Z tym drugim pół biedy, 
bo dało się toto ustawić jako stół, ale często wpadałam do cioć gdzie jadłam siedząc z kolanami pod brodą. 
Na szczęśćie ktoś kiedyś wymyślił stół i  jest to  najlepszy wynalazek zaraz po łóżku. O łóżkach jeszcze napiszę, bo to również w sensie aranżacyjnym moja działka. A tymczasem co napiszecie 
o swoich stołach? Czy tu też można zastosować słynne stwierdzenie „pokaż mi swój stół, a powiem 
ci kim jesteś”
                         

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.