0

Mój świat – moja „pracownia”

Zobacz blog

Zawsze podziwiam pracownie rękodzielnicze. Lubię i te uporządkowane, gdzie każdy kolor guziczka ma swoje miejsce, i również też, w których panuje chaos i ciemne barwy. Zapewne pojawi się jeszcze u mnie kiedyś wpis z inspiracjami pięknych pracowni, ale na dziś mam dla Was kilka moich zdjęć.

W moim mieszkaniu nie ma miejsca na osobny pokój do tworzenia, ale jest kącik w sypialni. Kącik do niedawna przechodził częste metamorfozy bo rzeczy przybywało a miejsca cały czas było tyle samo.

Na początku było skromnie. W zasadzie mój kąt ograniczał się do małej półeczki z materiałami, szufladką na niezbędniki i słoiczka na guziki. Tasiemki leżały luzem a maszyna nocowała w szafie.

IMG_3590IMG_3708IMG_3720

 

 

 

WP_20130925_008

Etap drugi (jak dotąd najdłuższy) to kącik z biurkiem i szafką na „przydasie”. Tasiemki wisiały sobie na wieszaku na spodnie, pojawiło się więcej słoiczków i pudełek na guziki i koronki. Wtedy też postanowiłam wymienić mogą wysłużoną 30-letnią maszynę Singer na Łucznik Magdalena. Na materiały wygospodarowałam szufladę w łóżku.

WP_20131230_033WP_20131230_014 WP_20131230_023SAM_0017

WP_20131230_034

SAM_0018

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ten etap miał jeszcze jeden epizod. A mianowicie Łucznik został wymieniony na maszynę z hafciarką Brother oraz overlock.

10313233_475864022547588_6687798513478956164_n

10369983_475864019214255_961154251525699839_n10336719_475864005880923_5325566514844582570_n

SAMSUNG CSC

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jakie były wady takiego kącika? Bałagan… wieczny! Zawsze było coś na wierzchu, zawsze coś nie mieściło się na półce, szafce, biurku. Mój kot uwielbiał się bawić wiszącymi szpulkami tasiemek przez co nieraz zastawałam, po powrocie do domu, kolorową górkę rozwiniętych taśm.

Za to pracowało się w tym kąciku bardzo dobrze. Był chaos, było mało miejsca i wszystko było na wierzchu. Ale był to kąt tylko dla mnie i nie musiałam już biegać z maszyną do drugiego pokoju.

Czekacie na zdjęcia z 3 etapu?

A więc „ostatecznie” w moim kąciku pojawił się prawdziwy mebel! Zamykany sekretarzyk z szafką. Wybór padł na model Hemnes z Ikea. Dlaczego? Bo był biały, drewniany, miał idealne wymiary, dużą przestrzeń do zapełnienia a w dodatku w zamykanym biureczku mieściły się obie moje maszyny.

Teraz w pokoju na pewno jest mniejszy bałagan, ja mam większą przestrzeń do pracy a mój mąż jest szczęśliwy, bo nareszcie można odkurzyć tę część mieszkania. Jedynie kot jest niezadowolony. Co myślicie o takim miejscu do pracy?

hemnes-sekret-dostaw__0192092_PE345821_S4

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i kilka dni po zakupie wymieniłam gałki w sekretarzyku z czarnych na miętowe.

SAMSUNG CSC

 


Dalej
Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.