0

Metal i materiał

Zobacz blog
     A więc, kolejna bransoletka…myślałam że uda mi się wyrwać z tego ciągu, ale co poradzić, robienie czegoś z modeliny wymaga więcej czasu, większego przygotowania, trzeba rozmiękczyć masę, a te wszystkie okruszki, włoski i pyłki które za wszelką cenę pragną przyczepić się do nowej pracy, skutecznie mnie zniechęcają. Trochę próbuję coś lepić i będę próbować dalej, chcę wykorzystać glinkę, którą teraz mam, bo jak nie zrobię tego wkrótce, to niedługo stwardnieje na kamień. Dobrze Wam radzę: nie kupujcie modeliny na zapas. 

Czekają Was z tym same problemy, zmarnowany czas na rozmiękczanie, obolałe dłonie i tylko się zniechęcicie do dalszej pracy, tak jak ja teraz. 
     Pewnie widzieliście już takie bransoletki, mi się swego czasu bardzo spodobały, więc postanowiłam spróbować swoich sił i stworzyć jedną (na razie). 

Nie planowałam tego, ale kolory przechodzące tutaj od zimnych zieleni i niebieskości, zmieniają się stopniowo w cieplejsze, wiosenne kolory, soczystą zieleń i lekki odcień żółci, tak jak zima stopniowo zmienia się we wczesną wiosnę. 
Choć, oczywiście, po tym, jak w ostatnim poście wspomniałam, że zima odeszła już raczej na dobre, spadł śnieg, kałuże zamarzły i znowu zrobiło się zimno. Oczywiście wszystko szybko stopniało, a na następny dzień padał deszcz, więc można się domyślić, jakie były tego wszystkiego skutki.

Trzymajcie się ciepło 🙂

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.