0

Lenka

Zobacz blog
Dawno nie szyłam dużych lal. Z tego wykroju to trzecia. Lubię lale, które mają zdejmowane ubranka. U tej niestety ze względu na rozmiar nóg nie można zdjąć majteczek.

Jakoś przeżyję tę niedogodność. Ale za to sama stoi.
Dostała czapeczkę, taka moja wersja Czerwonego Kapturka.
I w całej okazałości.
Na koniec złota myśl. Uwielbiam je pisać na poprawę nastroju nie tylko mojego.
Nie pozwól, by udzielał ci się
zły nastrój innych ludzi.
Oni mają prawo do swoich uczuć,
ale to jeszcze nie oznacza,
że mogą ci zatruwać życie.

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.