Kulisy powstania kartki świątecznej

Zobacz blog

Moja pierwsza kartka świąteczna w tym roku.
Nie wiem czy w ogóle bym jakąkolwiek zrobiła,
gdyby nie wyzwanie Holly na fb.

I tak się zaczęło… i chęci wróciły !

Długo zastanawiałam się, czy ujawnić Wam w jakim rozgardiaszu
powstają moje prace. Podjęłam decyzję – raz kozie śmierć !

Z powodu chwilowego unieruchomienia po operacji
mój warsztat twórczy został teraz przeniesiony na ławę do pokoju gościnnego.
Został przeniesiony – to zbyt wiele powiedziane.
Po prostu znosiłam pod pachą i w pudełkach różne drobiazgi,
codziennie po jednym i tak powstawała ta tymczasowa sterta rzeczy,
zwana „pracownią”. 
Wiem, wiem… nie wygląda to najlepiej, ale za to w takim nieładzie
 dobrze mi się pracuje, bo wtedy mam wszystko pod ręką.


Pozdrawiam Was ciepło !!!

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *