0

Kryminał w morskim klimacie

Zobacz blog

Zimno, mokro i jeszcze raz zimno.

Pogoda, która sprawia, że najchętniej zagrzebujemy się w koc z kubkiem gorącej herbaty, czy kawy i bierzemy do rąk książkę.
Przynajmniej na mnie ona tak działa, ale podejrzewam, że na wielu z Was też 😉

Dziś sięgnęłam na swoją półkę i wybrałam z niej „Lorda morskiego” Bernarda Cornwella.

Przyznam szczerze, że do tej pory z kryminałów czytałam właściwie tylko skandynawskie, które uwielbiam i zawsze już będą dla mnie na pierwszym miejscu 🙂

Książkę kupiłam już dość dawno temu na jakiejś wyprzedaży, ale później odłożyłam i nie mogłam się do niej zabrać. Dziś nastał ten dzień.
Fragment streszczenie na tylnej okładce głosi:

Lord morski to doskonały thriller osadzony w realiach końca XX wieku. Główny bohater John Rossendale jest dwudziestym ósmym hrabią Stowey. Poznajemy go w chwili, gdy wraca do rodzinnej Anglii po czterech latach nieobecności w kraju i żeglowania po odległych morzach…”.

Akcja książki rozwija się wokół wątku kradzieży „Słoneczników” Van Gogha, które należały do majątku rodziny, ale miały zostać sprzedane, aby podreperować finanse. Obraz ginie w przede dzień transakcji, a osobą podejrzaną o jego kradzież jest nasz główny bohater.
Tyle póki co doczytałam i więcej spoilerów nie będzie 🙂

Zaintrygowała mnie ta historia i oderwałam się od niej właściwie tylko po to, żeby skrobnąć tego posta. Mam nadzieję, że klimat będzie się utrzymywał do samego końca, a nawet będzie lepszy z każdą kolejną stroną 🙂

PS: na zdjęciach również jedna z moich serduszkowych zakładek 😉


Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *