0

Garnkowy początek

Zobacz blog

Czyli o tym, jak postanowiłam zająć przysługujące mi pozornie miejsce w społeczeństwie, stając przy garach…
A tak naprawdę, to ten wpis poczyniłam  na cześć mojego pierwszego koła garncarskiego. Oto ono w całej swojej okazałości: metalowy stelaż, drewniana ławka, plastikowa misa, betonowe (!) koło, nadające znakomite, jednostajne, równe, bezgłośne toczenie. 
[Chwała zdolnym ludziom tego kraju!]

Do pierwszego rzutu na taśmę wybrałam 10 kg materiału dedykowanego toczeniu na kole – zalecono mi te, o niskiej zawartości szamotu.
Wybrałam więc jasną masę ceramiczną bez dodatku szamotu, dzięki czemu ma być bardziej plastyczna.

Teraz czekają mnie błogie godziny taplania się w błotku i obserwacji zachowania masy. Tymczasem Biały Kot wciąż walczy z pokonaniem kociego dystansu wobec obecności koła w domu…
Nie ma letko! 😉


Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.