0

Dobry wiek…

Zobacz blog







Zobacz blog

Dorosłość jest wtedy, kiedy zaczynasz utożsamiać się z Bonifacym –
https://demotywatory.pl/

Dziś znów o kotach, ponieważ…padłam ofiarą…współczesności 😉 – niekoniecznie dorosłości 🙂

Zapomniałam z domu telefonu…a rozsądniej byłoby jednak zapomnieć komputera 😉  Takie czasy przyszły, że telefon nierzadko zastąpi i zastępuje komputer, a jeszcze nie nadeszły te, w których zrezygnujemy z telefonów. Mam nadzieję, że nigdy nie nadejdą, bo odnoszę wrażenie, że są one ostatnią ostoją cywilizacyjnej normalności 😉 choć nie mogę oznajmić, że zawsze wolę zadzwonić, niż napisać 😉

Nie pisząc o tym, że jeszcze miedawno telefony były tym, czym dziś komputer i internet 😉

Miało być o kotach, a tak naprawdę o dorosłości, albo chwilowej tęsknocie… za dzieciństwem, więc koniec z…cywilizacją ☺ się napisało, a miało być technologią 😉 Telefon był ważny, bo miał zdjęcia 🙂 tarty malinowej z migdałami, brzoskwiniowca z truskawkami 😉 roladek z indyka, kurczaka curry i jeszcze kilku, których nie potrafię sobie zobrazować…smakołyków (tarta z malinami jest…obłędna)

Do meritum dziewczyno…albo zakończenia 😉 przepisy w tygodniu 🙂

Łapię się ostatnio na tym, że pewne rzeczy, które mam wrażenie były chwilkę temu, niedawno, jakby wczoraj, w rzeczywistości miały miejsce 20 -25, ba nawet 30 lat temu.

Dopiero co dostałam różowo – fioletowy składak na Pierwszą Komunię…
…nieświadomie łączyłam kroki hejnalisty na wieży mariackiej tylko i wyłącznie z cudownymi dziecięcymi wakacjami (które wcale nie były w Krakowie, choć wtedy jeszcze w krakowskim, województwie krakowskim☺
…nawet pewna melodia wieczornych wiadomości…gdzie prezenterki z ówczesnego mojego punktu widzenia były bardzo strasznie stare.:)..a pewnie każda w rzeczywistości młodsza niż ja dziś:)…zawsze przenosi mnie w czasy…moje wczesne 😉

Krąży od lat, chyba wielu, w wirtualnym świecie, Bonifacy z Filemonem – dorosłość jest wtedy, kiedy zaczynasz utożsamiać się z Bonifacym.

A zaawansowana dojrzałość… kiedy ponownie z Filemonem 😉 I to nie tak, że ja sobie pozwalam 😉 ale to teść mój, który nierzadko, w szczególności jedząc małe co nieco, mówi mi, że dzieckiem jest się dwa razy w życiu ☺

Wracając do kreskówkowej dorosłości….to ja odnoszę wrażenie, że zawsze chyba byłam „dorosła” 🙂 Nie jest to absolutnie zarzut w jakąkolwiek stronę…mi sprawiało wówczas radość, że ja jako starsza siostra, najstarsza kuzynka, w niektóre wakacje, ferie i święta, w jakiś sposób czułam się odpowiedzialna, za raptem kilka lat młodsze „rodzeństwo” ☺

To takie troszkę inne dzieciństwo, niż dziś dzieci mają, było. Ja tak twierdzę i się nie mylę nie tylko z obserwacji własnych, ale i opowieści koleżanek – matek. Żadna nie chciałaby się zamienić, ze swoimi dziećmi na te najmłodsze lata, pomimo tego, że…czasy naszego (trzydziesto, czterdziestolatków) dzieciństwa, źle wspominane przez ogół, w nas dzieciach wyzwalały połacie pomysłów 😉 Gry, zabawy i inne podchody, zasadniczo bez nadzoru 🙂

A czasy, o których wspominam, są ostatnio na czasie chyba:) więc jakby wszyscy możemy poczuć się Filemonami.
Wprawdzie już nie pożujemy Turbo, czy Donalda, ale podobno możemy napić się Polo Cockty 😉zdrowszej, rodzimej, nie kapitalistycznej 😉 wersji Coca – Coli, czy Pepsi ☻
Możemy powspominać jak zawartością tychże gum wspomnianych…karteczkami z ich środka, jak i takimi notesikowymi,  w późniejszych latach, jak gdyby nigdy nic handlowaliśmy w szkołach 🙂 Nie pamiętam jakie były najdroższe, ale były takie, gdy chcąc mieć tą jedną, jedyną trzeba było trzy swoje poświęcić 😉

Z Filemonowym wiekiem jeszcze mi się Vibowit kojarzy w jedynej słusznej formie do konsumpcji, proszek do buzi.
A Bambino, czy Calypso pamiętacie?

Brutal, Pani Walewska, wraz z Niveą 🙂 wciąż do znalezienia w polskiej łazience z przeznaczeniem dla Bonifacych, podobnie, jak  Fiat 126p, który w wersji żółtej, w karoserii i tablicach, rozwozi pizzę z okolicznej pizzerii 😉

To jeszcze słówko o ubraniach 😉 Były kiedyś spodnie – rurki – wycierane, rodem z Turcji, nikt nie chciał ich nosić, były jak…nie wiem, co, albo, czy coś, w dzisiejszych czasach jest, kiczowate, tragiczne, nietęgie, jak były owe spodnie zwane piramidkami dla ówczesnych młodych ludzi.

I to wszystko w przeddzień Dnia bez telefonu komórkowego 😉

Miłej niedzieli 😉
Dalej







Artykuł Dobry wiek… pochodzi z serwisu Polskie Rękodzieło.

Dalej

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.