0

Czerwień na lato


Spodnie z poszwy pościelowej idealne na ciepłe dni. Mąż mówi że są bardzo wygodne (miękkie) i niezwykle komfortowe (bawełna). 

Z tych letnich miał już m.in. zielone (klik

 i szare (klik)

Tym razem pomyślałam o nieco odważniejszym kolorze.
Według Mr. Vintage, mojego nie ocenionego guru w sprawach mody męskiej, czerwone spodnie mogą być ciekawą propozycją na sezon wiosenno-letni 2010 (klik). Wtedy też miały swoje wielkie wejście. Teraz wiele firm posiada w swojej ofercie takie spodnie, m.in: H&M, Tommy Hilfiger, Matinique, Cottonfield, Paul Smith…
Sądząc po ofertach na Allegro, Panowie coraz chętniej kupują spodnie w takim kolorze, mój mąż już nie musi 🙂

Poprzednie pary szyłam z wykroju z Papavero, teraz powstały z wykroju z Burdy 4/2014 model 129 z którego dotychczas szyłam tylko zimowe spodnie. Wykrój przy każdej parze nabiera coraz lepszej formy. Cieńszy materiał inaczej się układa więc dodatkowo zwęziłam nogawki a przy następnej parze zwężę jeszcze mocniej.
Podczas zdjęć wyszło że trzeba je jeszcze troszkę skrócić.

Spodnie tak wyglądały przed:

Zdjęcia w plenerze: ja 🙂

Zobacz blog


Spodnie z poszwy pościelowej idealne na ciepłe dni. Mąż mówi że są bardzo wygodne (miękkie) i niezwykle komfortowe (bawełna). 

Z tych letnich miał już m.in. zielone (klik

 i szare (klik)

Tym razem pomyślałam o nieco odważniejszym kolorze.
Według Mr. Vintage, mojego nie ocenionego guru w sprawach mody męskiej, czerwone spodnie mogą być ciekawą propozycją na sezon wiosenno-letni 2010 (klik). Wtedy też miały swoje wielkie wejście. Teraz wiele firm posiada w swojej ofercie takie spodnie, m.in: H&M, Tommy Hilfiger, Matinique, Cottonfield, Paul Smith…
Sądząc po ofertach na Allegro, Panowie coraz chętniej kupują spodnie w takim kolorze, mój mąż już nie musi 🙂

Poprzednie pary szyłam z wykroju z Papavero, teraz powstały z wykroju z Burdy 4/2014 model 129 z którego dotychczas szyłam tylko zimowe spodnie. Wykrój przy każdej parze nabiera coraz lepszej formy. Cieńszy materiał inaczej się układa więc dodatkowo zwęziłam nogawki a przy następnej parze zwężę jeszcze mocniej.
Podczas zdjęć wyszło że trzeba je jeszcze troszkę skrócić.

Spodnie tak wyglądały przed:

Zdjęcia w plenerze: ja 🙂


Dalej

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.