0

Cukrowa muffinka – puszka #1

Zobacz blog

No to zaczynamy! 🙂 
Tak jak wam zapowiadałam, ostatnimi czasy zajmowałam się (i nadal się zajmuję… ^^ o zgrozo!) puszkami. A dokładniej… decoupage’m na puszkach. W tym miejscu bardzo dziękuję wszystkim, którzy zaopatrzyli mnie w te „nadwyżki” po mleku dla dzieci 🙂 Nie myślałam, że zdobycie choćby kilku sztuk, będzie tak ciężkie !!! Wszyscy moi znajomi, albo już je wyrzucili, bo zalegały w garażach i innych tego typu podobnych miejscach, albo dopiero przymierzają się do gromadzenia tych „cacek”. Ale w końcu się udało i znalazło się kilka dobrych duszyczek, które na wieść, że poszukuję takowych pojemniczków od razu hurtem zaopatrzyły mnie w poszukiwaną przeze mnie ilość 🙂 Przy okazji dodam, że właśnie wszyscy mieli się ich pozbyć, bo już nie wiedzieli, co mają z nimi zrobić. Tyle ich było… !? 
Tak więc uszczęśliwiona po pachy zabrałam się za robotę! Oj było troszkę pracy przy nich… Gdyby nie to, że w domu jest już ciemno, kiedy wracam po pracy, pewnie skończyłabym wcześniej. A nie lubię pracować „po ciemku”, bo to nie to światło i nie te barwy i kolory ;/ Tak więc najważniejszą część pracy musiałam wykonywać w sobotę, kiedy to w końcu byłam w domu od rana 🙂 Nie będę już przedłużać, więcej o historii puszkowej opowiem następnym razem 🙂 
Tymczasem dzisiaj przedstawiam wam moją najsłodszą puszkę 🙂 czyli puszkę do cukru z motywem muffinki. Ostatnio jestem zakochana w tym motywie, zwłaszcza jeśli chodzi o motywy kuchenne! 
Od razu dopowiem, że:
  • puszka ma pojemność 800g (ale ze spokojem pomieści 1kg cukru!) 🙂
  • tłem jest przyklejona na żelazko cała serwetka, 
  • dużą, białą muffinkę zrobiłam tak, że: narysowałam na najzwyklejszej białej kartce do drukarki kształt muffinki odpowiedniej wielkości (było przy tym troszkę zabawy, żeby była symetryczna!) i wycięłam ją. Następnie nakleiłam ją na puszkę i pomalowałam dwoma warstwami białej farby, żeby nie przebijała „różowych groszków”. Później całość polakierowałam jedną, ale grubą warstwą lakieru. 
  • Nazwa „Cukier” to gotowy, kupiony napis na papierze ryżowym. 
  • Motyw muffinki – serwetka. 
  • Cień – patyna. 
Puszka ma w sumie na sobie ok. 5-6 warstw lakieru. Zwykle lakieruję max. 3x, ale w tym wypadku musiałam zwiększyć ilość, ze względu na naklejany papier (muffinki). Dzięki temu puszka jest gładka i nie są wyczuwalne krawędzie w obrębie muffinki. Całą puszkę szlifowałam 1x = po położeniu i wyschnięciu trzeciej warstwy lakieru. Teraz jest gładka jak szkło 🙂
Puszkowej serii c.d.n. 🙂 
Miłej niedzieli i do następnej…. puszki 🙂
P.S. Bardzo dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim postem! 🙂

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.