0

cudowny powód mojej nieobecności

Zobacz blog
Po ponad półrocznej nieobecności wracam do Was z przytupem.
Przez te ostatnie miesiące wiele się działo w moim życiu.
Przede wszystkim, już niedługo spodziewamy się z mężem przyjścia na świat naszej córeczki, to główny powód mojej nieobecności.
Moje myśli w tym czasei krążyły po innych terenach niż blogowa sfera.
Rozpiera nas radość, a że to nasza pierwsza latorośl, to zaangażowaliśmy się w sprawę na całej linii.
Ostatnie miesiące, to był czas na zdobywanie wiedzy i na lawirowanie w nieznanym dla nas temacie „wszystko dla dziecka”.
Dzisiaj zgodnie stwierdziliśmy, że jesteśmy przygotowani na wszystko i teraz niech się dzieje co chce..
tzn wyczekujemy dnia kiedy Nasza Zosia zechce się pokazać na tym świecie.

Nie było mnie tutaj długo, ale to nie znaczy, że nic się nie tworzyło.
Powiedziałabym nawet, że mam roczne zaległości w regularnym pokazywaniu moich robótek drutowych i szyciowych.

Było kilka patchworków, szytych sukienek, robótek na szydełku i oczywiście przede wszystkim na moich ukochanych drutach.
Zamierzam w najbliższych dniach pokazać Wam jak najwięcej tych moich wypocin.

Trzymajcie za mnie kciuki bym wytrwałą w postanowieniu 😉

Przy okazji pochwalę się przepiękną fotografią wykonaną przez Mirkę Porwisz z pracowni fotograficznej One Smile Photography
blog: mporwisz.blogspot.com
fb: One Smile Photography

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.