0

Choćby o krok…

Zobacz blog

Ognisko klasowe. Grill klasowy. Wycieczka rowerowa. Co łączy te wszystkie wydarzenia oprócz wspaniałych ludzi? Monika, która wraz ze swoim Nikusiem odłącza się choć na krok od grupy, aby zrobić to swoje jedno jedyne życiowe zdjęcie, które przyniesie jej ogromną sławę i fejm. Jeeeej… Nie wierzę w to, co napisałam… Tak więc: WRÓĆ. Właściwie po co ona to robi?

Odpowiedź jest banalna – sprawia jej to radość. Niewiele jest na świecie ludzi, którzy powodują, że przestaje myśleć o swoich codziennych trudnościach. Szczególnie jest to dla niej trudne przy większej liczbie znajomych. Wtedy właśnie robi krok w przeciwnym kierunku niż wszyscy, aby choć prowizorycznie odciąć się od nich. Za sobą zamyka niewidzialne drzwi. Przestrzeń między tym, co ma przed sobą a tym, co zostawia za plecami odgradza niezauważalnym murem. W takiej rzeczywistości czuje się najlepiej. Tylko ona, aparat i powierzchnia, z której poprzez fotografię próbuje wyciągnąć magię na co dzień nie dostrzegalną. Tym sposobem tworzy swój intymny zakątek świata. Muśnięcie wiatru jest jak pocałunek. Niebo jest bezpieczeństwem, a kwiaty czułością i delikatnością. Wszelki miły zapach przypomina przytulenie bliskiej osoby. Przecież ona nie jest tam sama. Są z nią wszelkie emocje i uczucia, którym może dać upust właśnie przy pomocy swojej pasji. W późniejszym czasie fotografie przypominają jej, co w danym momencie przeżywała. Nikt inny, oglądając je, nie ma pojęcia o tym, ile dla niej znaczą. Dlatego właśnie w tym rodzaju fotografii czuje się najlepiej. To jej osobisty pamiętnik, który mogą zrozumieć jedynie osoby, którym sama na to pozwoli. W ten sposób uczy się kontroli nad własnym życiem. Pasje ćwiczą w niej pewne cechy, a także dzięki nim przełamuje niekiedy własne bariery. Ceni sobie fotografię krajobrazu, makro, czy artystyczną i właśnie w tym kierunku planuje dalej podążać.

A czym dla Was jest Wasza pasja? Jaki rodzaj fotografii preferujecie? 🙂


P.S. Dziękuję za tyle komentarzy pod ostatnią notką. Widzę, że nie tylko we mnie tkwi jeszcze dziecko. 😉
Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.