0

Bluza z kapturem i zamkiem – klasyka ponad wszystko!

Zobacz blog

bluza z zamkiem i kapturem, bluza dziecięcia, dla dziecka, dla chłopca, do przedszkola
Dzieci rosną. Oczywista oczywistość, nie? Niby tak i niby o tym wiem. Tylko dlaczego one zawsze rosną z zaskoczenia? Nie tak spokojnie, równomiernie… Jednego dnia bluza pasuje, a niedługo potem okazuje się, że rękawy jakby przykrótkie, a spodnie z długich robią się 7/8. O ile latem to nie problem, to teraz, kiedy mój termometr pokazał pewnego ranka -2st. trzeba działać. Im szybciej tym lepiej. 

Zadziałałam. Ekspresowo jak na mnie! W 2 tygodnie 😉 Bo tyle minęło, od momentu jak odebrałam od kuriera paczkę z nową dawką materiałów powodujących natychmiastowy wzrost poziomu endorfiny w organiźmie, do czasu kiedy możecie zobaczyć efekt moich zmagań z materią. A przynajmniej 1/3 tego efektu, ale o tym później.

Godziny myślenia i rozważań, jak pociąć, żeby nie zmarnować ani centymetra? Znacie to uczucie, kiedy trafiacie na materiał, który od samego początku woła do Was „chciej mnie, chciej mnie, chciej!!!!” (i oczywiście nie możecie go nie chcieć!), a jak już go w końcu macie to patrzycie nań jak sroka w kość i boicie się go dotknąć nożyczkami, żeby czasem nie zepsuć? Ja znam, bo tak właśnie miałam ze zwierzątkami w lesie z mamototo.pl. Zobaczyłam i przepadłam. Nie powiem, żeby to był pierwszy raz, bo kilka innych razów leży wciąż na regale i czeka. Czeka aż nabiorę odwagi, żeby dotknąć je nożyczkami…. 😉
Tym razem miałam dodatkową motywację – wzór niewątpliwie kojarzy mi się jesienno-zimowo. Głupio potem szyć na lato z czegoś, co na myśl przywodzi niskie temperatury i złote liście na ziemi 😉 Nie zostało nic innego, jak wziąć się w garść i uszyć. 
bluza na zamek dla chłopca, jesienna, zimowa bluza z kapturem
Na pierwszy ogień poszła bluza dla Tosia. Ottobre 1/2015, model 15, rozmiar 110. Pierwszy raz szyłam ten model, na pewniaka wycięłam nie mierząc wykroju i… bluza wyszła dość luźna. Okazuje się, że powinnam na szerokość szyć 104, a na długość 110. Pierwszy raz zdarzyło mi się, że wykrój z Ottobre nie pasuje na Antka idealnie. Jednak z dwojga złego, lepiej za duża niż za mała 😉 Zanim dorośnie do szerokości bluzy (przede wszystkim do szerokości w ramionach, bo to 104 byłoby już z zapasem do wiosny), rękawy na 100% będą za krótkie. Na szczęście zawsze można wydłużyć je nowym ściągaczem 🙂 Niestety na dole ten patent już nie zadziała, przez zamek (krótka historia zamka – uszyłam bluzę w koparki, Antek zakłada i „Mamusiu! A gdzie jest ZAMECZEK?!” ups…. nie ma zameczka… „Uszyjemy jeszcze jedną, z zameczkiem!”).
bluza dresowa dla chłopca
Pierwszy raz wpadłam w trakcie szycia na to, żeby wszyć haczyk. Zawsze mi go brakowało, a jakoś nigdy o tym nie pamiętałam. Mam nadzieję, że od tej bluzy haczyki na stałe zagoszczą we wszystkich szytych bluzach.
ottobre 1/2015 model 15 bluza, kaptur, kieszenie, zamek,
Pisałam wcześniej o 1/3 zmagań z materią. Dlaczego? Otóż… zwierzątek mam 1m, tak samo jak gładkiej dresówki idealnie pasujacej do nich kolorem. Z tych 2 m udało mi się wycisnąć bluzę dla Antosia, kombinezon dla Zosi (r. 74, czeka na zszycie) i bluzę dla mnie (r. 38, czeka na zszycie). W bluzie dla mnie musiałam posiłkować się już resztką czarnej dresówki (rękawy), która została po szyciu nigdy nie pokazanej Wam bluzy z motywem z Gwiezdnych Wojen. „Resztek” starczy jeszcze przynajmnie na komin i czapkę 🙂 Na bank się nie zmarnują!

I jeszcze kilka kadrów z bluzy. Zamek wszyty w kaptur, kieszonki „z okienkiem” 😉 
wszywanie zamka do dresówki, zamek kostkowy, zamek w kapturze

bluza z kieszeniami, kieszenie na brzuchu
Szew wokół kaptura ukryty pod warstwą dzianiny w kapturze. Nie wyszło jeszcze idealnie, zostały małe dziurki przy łączeniu z zamkiem, ale nie udało mi się trafić dokładnie w podwinięcie 🙁 następnym razem muszę wymyślić jakiś inny patent. Tego już z premedytacją nie ruszam, żeby przypominało mi o tym, żeby jeszcze to poćwiczyć. 
wieszak z tasiemki, jak zrobić wieszaczek w buzie, haczyk, ukryte szwy wokół kaptura, na około, kaptur z dzianiny

Prawa strona wyszła natomiast całkiem fajnie. Szew jest dokładnie w miejscu łączenia kaptura z korpusem bluzy i widać go tylko kiedy przyjrzeć się z bardzo bliska. Z tego jestem dumna 🙂

ukryte szwy wokół kaptura, schowane szwy jak zrobić

Na deser jeszcze kilka słów, już nie o bluzie. Pytacie często skąd mam moje materiały, gdzie kupuję i na co zwracać uwagę. Idąc w ślady Dominiki (bebenekistopka.pl) napiszę Wam o tym osobny post, zamiast wysyłać wszystkim w kółko tego samego maila z linkami i opisami dlaczego warto, a dlaczego nie kupować w konkretnym sklepie 😉

Dzisiaj, przedpremierowo – skoro już udzieliłam sobie głosu, zdradzam fragment „tajemnicy” i robię reklamę mamototo.pl 😉 Dlaczego warto? Dobra jakość, fajne ceny, różnorodny asortyment, dobre opisy materiałów (!!!! dlaczego to takie ważne, będzie już w osobnym poście!!!), dołączony paragon (! 🙂 Niby oczywiste, nie? a jakoś nie dla wszystkich…), zakupy od 0,5m a potem co 10cm (też wersje kocykowe, ciekawe czy kiedykolwiek z tego skorzytam 😉 ), no i szybka wysyłka (również poza granice kraju gdyby ktoś potrzebował). No a Magda to fajna babka 😉

Linki do materiałów niżej, więc tym razem uprasza się o niepytanie skąd takie cudo 😛

Bluza wskakuje do mojego osobistego rankingu TOP10 uszytych dla Antka ubrań! A wiecie co jest najlepsze? Będę miała prawie taką samą!!! 😀 😀 😀

Szczegóły szycia:
WykrójOttobre 1/2015, model 15, rozmiar 110
Materiały – 2x dresówka pętelka – zwierzątka i gładka (bawełna 94% z elastanem 6%, 260g/m2), gładki żółty jersey ok. 200g/m2 (chyba teofilów), ściągacz gładki czarny, zamek 45cm.
Maszyna: zwykła i overlock
Czas: ok. 2-3h – szyta kilka dni, oczywiście na raty i z doskoku.

Dalej

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.