0

Afghanowa chusta – mam i ja

Zobacz blog
Wiem … długo mnie nie było. Bez zbędnych jednak ceregieli wracam z mocnym akcentem – moją własną chustą afghanową. Niestety na zdjęciach nie widać melanżowego koloru. Może będę miała szczęście zrobić zdjęcie z bliska w lepszym świetle kiedyś.

Póki co, jest cudowna, genialny pomysł na wykorzystanie starych włóczek no i robi się już druga do pary – dla mojej mamy. Ja w swojej biegam do bramy i robię obchód podwórka w chłodniejsze wieczory. Zimą i wczesną wiosną (chusta ma już swój staż pracy) odważyłam się w niej pojechać do pracy do wielkiego miasta. Robi wrażenie na przechodniach 🙂

I jest ogrooooomna i cieeeepła.

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.