540.

Zobacz blog

Przyszłej mnie, zapewne za kilka tygodni, bardzo nie spodoba się dzisiejszy wpis. Nastał wrzesień, wraz z nim szkoła, ale.. czy to powód do smutku?
Nie będę ukrywać, czas na obowiązki, poranne wstawanie, codzienność w biegu i co najgorsze, mniejszą swobodę. Wakacje potrafią oderwać od rzeczywistości. Tryb życia w wolne dni znacząco różni się od tego szkolnego. Daje wyczekiwany wypoczynek, spokój ducha, radość, ale zazwyczaj i bardzo rozleniwia. Po dwóch miesiącach jesteśmy rozstrojeni do życia w szkole. Ubolewamy, że znowu czeka nas ten przykry czas. Tylko czy na pewno musi taki być? Wszystko zależy od nastawienia. Analizując poprzednie lata możemy zauważyć, że powroty do szkoły były trudne. A teraz pomyśl, co gdyby podejść do tego z pozytywną myślą? Czy nie byłoby łatwiej? Taka kolej rzeczy, trzeba przeżyć lata szkolne. Narzekanie zmieni niewiele. Właściwie to zmieni. Będziemy czuć się znacznie gorzej. Myślę, że warto zaakceptować to co nas czeka. Życie się nie kończy wraz z finiszem wakacji. To tylko kolejny etap. Inny, z wyzwaniami, to prawda. Mimo wszystko przy dobrej organizacji możemy sprawić, że będzie piękny niczym wakacje. Nawet rok szkolny ma jakiś urok. Trzeba go tylko odkopać spod warstwy grymaszenia!

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *