538.

Zobacz blog

Dzień dobry! Jestem autorką bloga, na którym właśnie gościcie. Tą, która przed ponad czterema laty go stworzyła. Może nie do końca tą samą osobą, którą byłam w chwili pisania pierwszych słów tutaj, ale to nadal ja. Skąd tak oficjalnie brzmiące słowa?

Długo układałam w głowie to co powinnam zawrzeć w tym wpisie. Dlaczego taki problem? Przecież jestem blogerką, to moja codzienność. Nie ukrywajmy, czasy świetności bloga mogę obecnie jedynie wspominać. Doskonałym potwierdzeniem jest 114 dni zupełnej ciszy. Dziś nie wytłumaczenia, raczej krótkie rozważanie nad sensem posiadania własnego miejsca w internecie. Próbuję przywołać w pamięci co kierowało mną w chwili zakładania strony. Po kilku miesiącach zabawy z modeliną i po poznaniu dziesiątek blogów sama zapragnęłam dzielić się z ludźmi moją twórczością. Sprawiało mi to nieskrywaną radość i stało się nawykiem. Pracowałam i wyczekiwałam momentów, w których ponownie będę mogła zaprezentować Wam wyniki tych starań. Wasze słowa w odpowiedzi na moje posty były bezcenne. Nagle, a właściwie to rozwijało się dłuższy czas, zrobiło się mniej entuzjastycznie. Fakt, brakowało czasu, energii, pomysłów. Jednak główny powód, który odkryłam jakiś czas temu to czerpanie radości z blogowania. A raczej w moim przypadku jej brak. Tu kryje się cały ten sens. Powinniśmy robić to co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. Przez długi okres tak nie było. Dlatego postanowiłam, że nie wrócę tu, bo muszę, lecz kiedy naprawdę tego zechcę. Chcę czuć tą przyjemność, pisać o tym co mi bliskie, znów być częścią blogerskiej społeczności. Nie wykluczam możliwości, że będzie tu inaczej. Przyszłość pokaże, w którą stronę podążę. Tymczasem – tęskniłam kochani!

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *