~ 528.

Zobacz blog
Hej! Zawsze noworoczny post traktuję niezwykle. By się do niego przygotować przejrzałam posty spisane od poprzedniego stycznia. Rok zaczął się dobrze. A raczej zwyczajnie życiowo. Bardziej zaczęłam bać się kłótni. Zaczęłam tolerować poniedziałki. Wiosna podarowała kwiatki oraz kryzys w pisaniu. Gorące lato przyniosło przełom. Obudziło gasnący gdzieś we mnie płomień. Zyskałam energię do życia. Nie zaczęłam go na nowo, jak i Nowy Rok nie jest całkowicie czystą kartką. Jest jednym z dobrych pretekstów do ewolucji. Wyrosłam z pewnych nawyków, choć nadal muszę walczyć z przyzwyczajeniami i murami, które sama sobie postawiłam. Ostatnie miesiące otworzyły mnie jak nigdy. Jestem tą samą osobą tylko bardziej dorosłą i śmiałą. Odkryłam, że właśnie najważniejsze jest pozostanie sobą i ulepszanie swojej osoby. Do tego dążę. Przeżyłam wiele nowego, lubię to co mi się podoba nie patrząc na postać, którą chciałam kiedyś wykreować, robię niespodziewane rzeczy. Sylwester był jednym z tych doświadczeń i wiem, że w większości żałujemy tego czego nie zrobiliśmy. Tym razem nie chcę wiecznie wyrzucać sobie czegoś. Czytając stare posty znalazłam kilka haseł, którymi nadal pragnę się kierować. Chcę działać i łapać wspomnienia oraz walczyć o szczęście, a w zwykłych chwilach nie zapominać, że to życie, które ma różne odcienie. 2016 to kolejna cyferka, a moje istnienie trwa dalej. Idźmy więc przez nie z głową i odwagą.

Moja miłość do zimy zrodziła tego śnieżnego maluszka :

Szczęśliwego Nowego Roku!
Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *