0

315. Nowe życie zegarka.

Zobacz blog

Po ostatnich rekolekcjach – a właściwie w trakcie nich – zerwał mi się pasek od zegarka. Osoby jeżdżące na rekolekcje wiedzą, że bez zegarka bywa tam ciężko (jak się nie nosi przy sobie telefonu, co jest dość częstym zjawiskiem). A że ja swój zegarek lubię, a jestem na tyle leniwa, że nie chciało mi się zanieść go do najbliższego zegarmistrza żeby wymienił pasek, to sama go sobie zrobiłam 😀 Wyciągnęłam zapasy muliny, dobrałam kolory, stwierdziłam że najbardziej będzie pasowała jodełka… No i takie coś wyszło. 😀 I teraz przynajmniej mam pewność, że nikt poza mną takiego nie ma. :3
Nie przejmujcie się zdartą obudową. Mnie ona nie przeszkadza. 😀
Za kilka dni na blogu czeka Was niespodzianka, także śledźcie go uważnie! :3
A za 2 tygodnie o tej porze zapewne będę już przeprowadzona do Krakowa. Nie do wiary 😮

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.