0

1952/ Kapelusz…

Zobacz blog

Lato nie odpuszcza, zatem sprawiłam sobie kolejny kapelusz 😋

Zaledwie słońce wychodziło zza horyzontu, gdy wykańczałam moje kolejne dziełko.

Za kilka godzin, wracając z hospicjum, patrzę…
a tu „idzie Grześ przez… prowadząc rower.
Na jego ramie takie „zdrowe” małe cudeńko 😉
Pomyślałam, że poproszę o nie- tak też i zrobiłam.
A co to za cudeńko? 
Zobaczcie (nawet niespecjalnie zniszczone)

Chwycę za papier ścierny, farbę kredową i odnowię 😊
Już wypróbowane przez moją najmłodszą Wnusię 😍💖

 Jadwiga

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *