0

𝔎𝔰𝔷𝔱𝔞ł𝔱 𝔫𝔬𝔠𝔶 𝔗𝔢𝔰𝔰 𝔊𝔢𝔯𝔯𝔦𝔱𝔰𝔢𝔫 -𝔯𝔢𝔠𝔢𝔫𝔷𝔧𝔞

Zobacz blog
Uwielbiam Tess Gerritsen i jej medyczne kryminały. Nie czytałam, żadnych recenzji „Kształtów nocy” dlatego tez spodziewałam się jak zwykle u tej autorki, lekarzy, szpitala, patologa itp.
A tu okazało się, że to coś zupełnie nowego, innego. Jaki to gatunek, powiedziałabym, że to hybryda, łączy w sobie kryminał, erotyk, fantasy.
Czy jednak nie jest tak, że co za dużo to niezdrowo?



 




Postaci:
Ava– główna bohaterka
Dawny właściciel domu – duch
Fabuła:
Ava młoda kobieta, która wynajmuje, zdawać by się mogło, zaciszny i spokojny dom, w którym zamierza dokończyć swoją książkę kucharską, oraz uciec od przeszłości.
Dom jest piękny w środku, jednak początkowo odpycha Avę. Jednak kiedy kobieta wchodzi do środka, ma wrażenie, że dom ją zaakceptował. Nie wiemy, jaką tajemnice skrywa kobieta, jednak mieszkańcy miasteczka też są bardzo skryci, więc nikt się nie wtrąca do jej życia. Okazuje się jednak, że dom nie jest całkiem opustoszały, przebywa w nim ktoś…
Nie będę wam psuła niespodzianki, więc nie powiem.
Tak w zasadzie ciężko pisać tu o fabule nie zdradzając szczegółów, które są istotne i budują atmosferę książki.
No właśnie atmosfera to właśnie to, co robi całą robotę w tej powieści.
To ona powoduje, że nie możemy się doczekać, co będzie dalej. Budowanie napięcia, manipulowanie naszymi emocjami to najlepszy element całej historii. Wielowątkowość, która daje duże pole do popisu, jeśli chodzi o emocje wzbudzane w czytelniku. Wyciszenie miesza się ze sporym napięciem co się dalej stanie, strach z erotyką.
Autorka świetnie kreuje swoje postacie, są charakterystyczne i od początku dają się lubić.
Lubię książki, które mają elementy spirytystyczne, a poniew
aż tu takowe są, więc byłam usatysfakcjonowana.





Podsumowanie:
Powiem tak, jestem fanką Tess, na początku byłam trochę zdziwiona, bo to przecież nie to, czego się spodziewałam. Jednak każda kolejna strona coraz bardziej wciągała i pochłaniała. Coraz bardziej przekonywała, że to ta sama Tess tyle, że trochę inny gatunek literacki.
Mnie to nie przeszkadzało. Jestem jak najbardziej na tak.

Polecam.

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.