0

𝒫𝒮 𝒦𝑜𝒸𝒽𝒶𝓂 𝒞𝒾ę 𝓃𝒶 𝓏𝒶𝓌𝓈𝓏𝑒 𝒞𝑒𝒸𝑒𝓁𝒾𝒶 𝒜𝒽𝑒𝓇𝓃 – 𝓇𝑒𝒸𝑒𝓃𝓏𝒿𝒶

Zobacz blog
Kontynuacja książki „P.S. Kocham Cię” nie powiem, miałam pewne obawy, kiedy okazało się, że pojawiła się kolejna część bądź co bądź klasyka.
Wiecie, jak to jest z tymi kolejnymi częściami, czasami wydaje się, że są na siłę, niekoniecznie potrzebne i niekoniecznie fajne.
Może jednak ten okaże się spoko – pomyślałam.
Przeczytałam!


Bohaterowie:
Holly – bohaterka pierwszej i drugiej części
Gabriel – nowy facet Holly
Klub P.S. Kocham Cię.

Fabuła:
Kiedy czyta się pierwszą część, ma się wrażenie, że dominującym uczuciem jest współczucie dla głównej bohaterki. Listy pozostawione jej przez zmarłego męża są wzruszające, ale zarazem przypominają nam, że nie ma go już, zabrała go podstępna choroba.
W kontynuacji „P.S. Kocham Cię na zawsze” w zasadzie też krążymy wokół chorych osób, jednak wydźwięk tego jest zupełnie inny. Bardziej pozytywny.
Zatem kim są członkowie klubu. Początkowo to natrętni ludzie, którzy nachodzą biedną Holly, po tym, jak ta nagrała podcast o listach, które dostawała od Gerry’ego. Kobieta nie ma ochoty uczestniczyć w spotkaniach klubu, boi się, że wrócą jej wspomnienia, że pogrąży się znowu w żałobie, przypomną jej się wszystkie chwile, które spędziła z mężem, podczas jego choroby. Kiedy dowiaduje się, że powstał klub, gdzie śmiertelnie chorzy ludzie chcą powielić pomysł jej męża, odmawia pomocy. Jest przekonana, że nie chce do tego wracać, że to już zamknięty rozdział w jej życiu. Wiadomo jednak, że czasami los płata nam figle i podejmuje za nas zupełnie inne decyzje, niż byśmy chcieli.
Holly niechcący zostaje jednak zaangażowana w życie tych ludzi.
Jest to dla niej swego rodzaju terapia, skupianie się tym razem nie na sobie tylko na tym, co przezywał jej mąż, kiedy przygotowywał dla niej listy. Okazuje się, że żeby poczuć bliskość swojego męża, nie jest jej potrzebny ich dom, ich rzeczy, czasami trzeba się oderwać od swoich spraw, żeby poczuć coś niesamowitego.
Dzięki pomocy w klubie Holly uświadamia sobie, że jednak nie do końca pozamykała swoje sprawy związane z żałoba i to ma duży wpływ na jej relacje z Gabrielem.
Zakończenie, no cóż, to była dla mnie niespodzianka i dla was niech również zostanie niespodzianką.


Podsumowanie:

Uff nie zawiodłam się, warto przeczytać, tyle Wam powiem.

Dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.