Zobacz blog

 
Mimo tego, że słoneczko pięknie świeci wyraźnie czuć chłód. W niedzielę wystąpiły w moim regionie pierwsze przymrozki. W ostatniej chwili zdążyłam zebrać cynie, bo teraz niestety niewiele z nich zostało. Wszystkie słabsze kwiaty zmarzły, zostały te najbardziej odporne na zimno. Jak widzicie zrobiłam kompozycję z roślin, które aktualnie rosną w moim ogródku. Nie jest to arcydzieło, ale nawet jedno spojrzenie na ten bukiet poprawia mi humor – to kolorowa bomba.
Poniżej szczegóły.

Potrzebne rzeczy:
  • Gąbka florystyczna do żywych kwiatów
  • Doniczka – u mnie stara, znaleziona na strychu
  • Kwiaty (np. cynie, aksamitki, astry), owoce jarzębiny i ligustru, gałązki borówek
  • Rafia do ozdobienia

 Krok 1:
Dopasowujemy gąbkę do doniczki, wycinamy odpowiedni kształt. Ja zdecydowałam się na coś podobnego do kuli ;)
Krok 2:

Lekko podlewamy gąbkę wodą. Mocujemy liście (u mnie są to sztywne liście, nie znam dokładnej nazwy tego krzewu – możliwe, że to jakaś odmiana ostrokrzewu)
Krok 3:
Najprzyjemniejszy etap pracy, czyli układanie kwiatów. Na końcu dodajemy gałązki borówki i pozostałe zielone akcenty – w taki sposób można uzupełnić puste miejsca.
Jeszcze tylko ozdobna kokarda z rafii i gotowe!
Pamiętajcie o podlewaniu kompozycji :)

Pozdrawiam M.

Dalej

Podziel się z innymi!